Skip to Content

Informacje o kredytach

Blog o efektywnym zarządzaniu kredytami

Deklaracja zawarcia umowy

Closed
by Styczeń 20, 2012 Porady finansowe

Deklaracja zawarcia umowy Banki kredyt promesa

Nieodległy jest czas kiedy niemal dla wszystkich, którzy legitymowali się stałymi dochodami drzwi banków stały otworem. Oczywiście ostrzejsze były procedury w stosunku do kredytów hipotecznych, ale i na tym rynku o taki kredyt było niezbyt trudno. Natomiast kredyty gotówkowe, o które teraz najtrudniej, kredyty bez zaświadczeń, bez bik, czyli zasięgnięcia opinii o historii kredytowej klienta w biurze informacji kredytowej, kredyty bez poręczycieli i tylko na dowód były na porządku dziennym. Nic więc dziwnego, że wielu nie do końca uczciwych klientów postanowiło to wykorzystać biorąc z banków po kilka, a niektórzy nawet po kilkanaście kredytów, spłacając jedne drugimi. Kiedyś musiało się to wszystko skończyć i się skończyło. Przyszedł kryzys, załamała się gospodarka, wiele firm zbankrutowało, ich pracownicy wylądowali na bruku, nie mieli czym spłacać zaciągniętych kredytów, więc banki zakręciły kurki i włączyły do akcji firmy windykacyjne. Początkowo zapewniały, że nie posuną się do zbyt drastycznych kroków w stosunku do swoich dłużników i będą z nimi negocjować warunki spłaty zadłużenia. Później jednak albo zmieniły zdanie, albo negocjacje niewiele dały, ponieważ do akcji wkroczyły właśnie firmy windykacyjne.Teraz już nie tylko o kredyt gotówkowy jest o wiele trudniej ale o każdy, ponieważ banki postanowiły dokładnie prześwietlić każdego starającego się o kredyt. W pierwszej kolejności przykręciły kurki z kredytami, w drugiej zaostrzyły warunki udzielania kredytów, w tym naliczania zdolności kredytowych, podniosły opłaty bankowe, prowizje i marże oraz nakazały ubezpieczenie kredytów. W związku z tym kredyty stały się droższe, a z czasem jeszcze droższe, bowiem banki zaczęły omijać ustawę antylichwiarską. W związku z tym oprocentowanie kredytów wzrosło w niektórych bankach do nawet 60 procent. Banki są oczywiście winne komplikującej się sytuacji na rynku kredytowym, ale klienci również mają swój udział, chociażby dlatego, że nie czytają umów jakie podpisują z bankami czy też nie daj Boże z parabankami. Komplikują tez sobie życie między innymi dlatego, że zadawalają się przyrzeczeniem banku, iż taki kredyt otrzymają i natychmiast na jego poczet podpisują inne umowy. Na przykład z deweloperem bądź firma ze swoim kontrahentem czy inwestorem. Tymczasem okazuje się, że jest to na przykład promesa, a nie umowa przedwstępna o czym klienci nawet nie wiedzą. Tymczasem promesa jest wprawdzie przyrzeczeniem banku, że można śmiało się starać o kredyt, co jednak nie oznacza, że taki kredyt zostanie przez bank udzielony. I często przedsiębiorcy, mylą promesę z umową przedwstępną. Tymczasem od końcowej umowy kredytowej z bankiem promesa różni się tym, że mimo iż bank deklaruje zawarcie umowy kredytowej, często pojawiają się w niej pewne zapisy w których wyraźnie jest podkreślone, że promesa nie oznacza przyznania kredytu. Należy więc o tym pamiętać. Czy w związku z tym na przykład przedsiębiorca, który ma w kieszeni przyrzeczenie banku, że taki kredyt otrzyma i który poczynił w związku z tym kroki handlowe, może dochodzić swoich praw w sądzie? Oczywiście jak każdy obywatel może, aczkolwiek promesa co do zasady stanowi jedynie deklarację zawarcia umowy, a nie samą umowę.

Previous
Next