Skip to Content

Informacje o kredytach

Blog o efektywnym zarządzaniu kredytami

Nie ma już takiego ruchu

Closed
by Luty 11, 2012 Porady finansowe

Nie ma już takiego ruchu Banki Kredyty euro

Deweloperzy. Biorą kredyty, budują, sprzedają, sprzedają i budują. Jeszcze do niedawna byli potentatami na rynku mieszkaniowym, firmy deweloperskie kwitły, a ich właściciele szastali kasą na lewo i prawo. Sprzedawały tysiące mieszkań po wręcz zawrotnych cenach, a mimo to kupców nie brakowało, bowiem kwitł też rynek kredytów mieszkaniowych. Nie brakowało też inwestorów zagranicznych, którzy otwierali w Polsce firmy, a swoje biura wynajmowali bądź kupowali od firm deweloperskich. Ale nadszedł czas kiedy deweloperom się urwało i banki przestały kredytować budowy nowych mieszkań. Rynek budowy i sprzedaży mieszkań powoli zamierał. Ale t było później, a tymczasem Polacy kupowali w tym okresie mieszkania nie tylko dla własnych potrzeb, ale również po ich uprzednim wykończeniu do późniejszej odsprzedaży, oczywiście z zyskiem. Prawda jest taka, że w tamtym okresie banki nie były tak rygorystycznie nastawione do zdolności kredytowych swoich klientów, więc jedynym dylematem było tylko w jakiej walucie kredyt pobrać. Wtedy najczęściej sięgano po kredyty we frankach szwajcarskich, bowiem oprocentowanie tych kredytów było najkorzystniejsze dla kredytobiorców. Ale również kredyty w euro cieszyły się dużym zainteresowaniem klientów – mniejszym kredyty w złotówkach. Tymczasem jak twierdzą analitycy tego rynku teraz Polacy powinni brać kredyty w walucie jaka zarabiają czyli polskich złotych. A więc nie kredyty w euro, nie we frankach czy dolarach tylko w polskich złotówkach. Nikt wtedy jednak nawet nie przypuszczał, że już wkrótce nastąpi krach finansowy i relacje diametralnie się zmienią na niekorzyść kredytów w obcej walucie. Opamiętały się również banki, słusznie przypuszczając, że ich klienci mogą stać się niewypłacalni i dlatego znacznie zaostrzyły warunki kredytowe. W wielu przypadkach starały się też jednostronnie zrywać umowy, które zresztą jednostronnie renegocjowały podwyższając marże. Nic jednak nie wskórały. Na szczęście ten nieciekawy czas mamy już poza sobą. Sytuacja powoli zaczynała normalnieć i chociaż o dawnych świetlanych czasach kredytowania powinniśmy już raczej zapomnieć to sytuacja na rynku kredytowym jest coraz lepsza. Klienci mogli już się zastanawiać w jakiej walucie kredyt brać? Franki czy może kredyty w euro? A może jednak złotówki. Wprawdzie kredyty w szwajcarskiej walucie nie idą tak jak kiedyś z uwagi na wysoki kurs franka, ale nadal są tańsze od kredytów złotówkach. Co z tego jednak skoro banki przyblokowały kredyty we frankach, a i kredyty w euro nie są już tak przez banki rozdawane jak kiedyś. Sprawiła to coraz gorsza sytuacja w strefie euro, dlatego banki są tak powściągliwe w kredytowaniu w walutach obcych. Wszyscy, a w szczególności deweloperzy, przyglądają się tej sytuacji z dużą ostrożnością. Zresztą banki nadal nie darzą deweloperów zbyt wielkim zaufaniem, chyba, że są to ich stali i sprawdzeni klienci.
– Jest to dla nas wyjątkowo trudna sytuacja – stwierdził jeden z deweloperów – nie możemy inwestować w nowe budowy tak jak to było wcześniej. Banki nadal niechętnie kredytują nowe inwestycje. Na razie sprzedajemy to co nam zostało z ukończonych już wcześniej budów. Wiele narzekań jest pod naszym adresem, że nie kończymy budów, a niedokończone inwestycje idą pod młotek. Jak mamy kończyć skoro na przykład bank wstrzymuje kredytowanie? Poza tym nie ma już takiego ruchu na rynku nieruchomości jak kiedyś.

Previous
Next