Nie ubezpieczysz nie dostaniesz

12 września 2011

 

Często decydując się na ubezpieczenie samochodu, ubezpieczenie kredytu czy mieszkania, szukamy najtańszych ofert, ponieważ większość z nas ma problemy finansowe. A ubezpieczyć na przyklad musi auto – ubezpieczenie oc jest obowiązkowe, a czasami o ac – czy też musi wykupić ubezpieczenie kredytu. W związku z tym rodzi sie pytanie czy takie tanie ubezpieczenia są jeszcze dostępne na rynku. Jeżeli nie tanie to przynajmniej konkurencyjne na rynku można otrzymać na przykład ubezpieczając się w firmach internetowych, lub działających w systemach direct. Tam z natury rzeczy ubezpieczenia będą tańsze. W tym również ubezpieczenie kredytu, które z natury rzeczy jest drogim ubezpieczeniem. Natomiast czy procedury naliczania odszkodowań i wypłata odbędą się na bardziej korzystnych dla klienta warunkach to już zupełnie inna sprawa. W każdym bądź razie klient przy e-odszkodowaniach ma bardziej komfortową sytuację, bowiem praktycznie załatwia swoje sprawy bez oczekiwania w długich kolejkach przed oblężonymi stanowiskami w firmach ubezpieczeniowych. Przypominamy przy tym aż do znudzenia, że obojętnie w jakiej firmie zawieramy umowę ubezpieczeniową, nalezy dokładnie zapoznać się z ogólnymi warunkami ubezpieczeniowymi oraz zapisami w umowach ubezpieczeniowych. Pamiętajmy, że owu tworzone są w 100 procentach przez ubezpieczycieli i z pewnością nie będą działać na ich niekorzyść. Dlatego trzeba wszystko dokładnie sprawdzać, a jeżeli uznanmy, że działają na naszą niekorzyść żądajmy zmian, albo nie podpisujmy takich polis. W spornych sytuacjach zgłaszajmy się do rzecznika ubezpieczonych bądź do kancelarii zajmujacych się windykacją odszkodowań. Z drugiej strony trudno dziwić się bankom, że dbają o swój interes, że ubezpieczenie kredytu jest dla nich tak istotne, jednocześnie nie jest korzystnym zjawiskiem, że przestają się liczyć z klientem. Daleko z takim podejściem do klienta banki nie zajadą, tym bardziej, że konkurencja coraz silniejsza, a rzeczywiste koszty kredytów rosną wprost lawinowo. Klienci martwią się nurkujacym złotym, ponieważ jest to sytuacja wysoce dla nich niekomfortowa.  Oznacza to, że rosnąć będą miesięczne raty kredytów, które i tak są już bardzo wygórowane. W tej sytuacji rankingi, czy to ubezpieczeń, czy kredytów niewiele wniosą.

– Być może, ale rankingi dają jakąś wykładnię, klient starający się o kredyt chciałby wiedzieć gdzie taki najtańszy kredyt może dostać i w jakim banku można najtaniej ten kredyt ubezpieczyć – powiedział jeden z klientów.